Jak zrobić mapę strony (sitemap) w WordPress bez wtyczki

WordPress od wersji 5.5 sam generuje mapę strony (sitemap) dla Google i innych wyszukiwarek — nie potrzebujesz do tego żadnej wtyczki. Twoja mapa jest już dostępna i aktualizuje się automatycznie za każdym razem, gdy dodasz wpis lub stronę. W tym poradniku pokażę, gdzie ją znaleźć, jak zgłosić ją Google i jak sprawić, żeby wyszukiwarki znalazły ją same.

Gdzie jest Twoja mapa strony

Wpisz w przeglądarce adres swojej strony i dopisz na końcu /wp-sitemap.xml, na przykład:

https://twojadomena.pl/wp-sitemap.xml

Zobaczysz tak zwaną mapę indeksową — spis mniejszych map. WordPress dzieli zawartość na osobne pliki: osobno wpisy, osobno strony, osobno kategorie i inne taksonomie. Dzięki temu nawet duży serwis z tysiącami wpisów nie tworzy jednego ogromnego pliku. Każdy z tych adresów, na przykład /wp-sitemap-posts-post-1.xml, zawiera konkretne adresy do zaindeksowania.

Mapa aktualizuje się sama — nowy wpis pojawia się w niej od razu po opublikowaniu. Nie musisz jej niczym odświeżać ani generować ręcznie.

Zgłoś mapę w Google Search Console

Samo istnienie mapy to nie wszystko — warto wprost powiedzieć Google, gdzie ona jest. Robisz to tylko raz, w bezpłatnym narzędziu Google Search Console:

1. Wejdź na search.google.com/search-console i zaloguj się kontem Google.
2. Dodaj swoją witrynę jako usługę (property) i potwierdź, że jesteś jej właścicielem — najprościej metodą „Prefiks adresu URL” i weryfikacją przez rekord DNS albo plik HTML wgrany na serwer.
3. W menu po lewej wybierz Mapy witryn (Sitemaps).
4. W polu „Dodaj nową mapę witryny” wpisz wp-sitemap.xml i kliknij Prześlij.

Po chwili Google pokaże status „Powodzenie” oraz liczbę wykrytych adresów. Od tej pory wyszukiwarka będzie regularnie zaglądać do mapy i sprawdzać nowe treści. Dokładnie to samo możesz zrobić w Bing Webmaster Tools, jeśli zależy Ci również na widoczności w Bingu.

Wskaż mapę w pliku robots.txt

Dobrą praktyką jest dopisanie adresu mapy do pliku robots.txt — to pierwszy plik, jaki sprawdza każdy robot wyszukiwarki, więc od razu trafi na Twoją mapę. Linia wygląda tak:

Sitemap: https://twojadomena.pl/wp-sitemap.xml

Jeśli na serwerze nie masz własnego pliku robots.txt, WordPress dokłada tę linię automatycznie do wersji generowanej „w locie”. Uwaga jednak: gdy w katalogu głównym istnieje fizyczny plik robots.txt — a często istnieje, bo zakłada go hosting albo inna wtyczka — to on ma pierwszeństwo i WordPress już nic do niego nie dopisuje. Wtedy linię Sitemap: trzeba dodać ręcznie, edytując plik robots.txt przez FTP lub menedżer plików w panelu hostingu.

Aby sprawdzić, co realnie widzą wyszukiwarki, otwórz adres twojadomena.pl/robots.txt. Jeśli nie ma tam linii zaczynającej się od „Sitemap:”, to znak, że warto ją dopisać.

Jak wykluczyć coś z mapy albo ją dostosować

Czasem nie chcesz, żeby w mapie znalazł się jakiś typ treści — na przykład archiwa autorów (przez które da się podejrzeć login) albo strony tagów. WordPress pozwala to zmienić bez wtyczki, niewielkim fragmentem kodu w pliku functions.php motywu (najlepiej motywu potomnego) lub we własnej wtyczce. Przykład — wyłączenie mapy autorów:

add_filter( 'wp_sitemaps_add_provider', function ( $provider, $name ) {
    return ( 'users' === $name ) ? false : $provider;
}, 10, 2 );

Przed edycją plików zrób kopię zapasową — literówka w functions.php potrafi wyłączyć całą stronę. Podobnymi filtrami wykluczysz też pojedyncze wpisy czy całe typy treści; to wystarcza w większości sytuacji, w których ludzie sięgają po wtyczkę.

Kiedy mimo wszystko warto sięgnąć po wtyczkę

Wbudowana mapa w zupełności wystarcza, by Google poprawnie zaindeksował stronę firmową, blog czy sklep. Po wtyczkę SEO — jak Yoast albo Rank Math — warto sięgnąć dopiero wtedy, gdy potrzebujesz czegoś więcej niż samej mapy: osobnej mapy dla obrazków, mapy „news” dla serwisu informacyjnego albo pełnej kontroli nad meta tagami i podglądem linków w mediach społecznościowych. Taka wtyczka i tak wyłączy natywną mapę i podstawi własną. Jeśli jednak zależy Ci wyłącznie na mapie dla Google — nie instaluj nic. Dołożysz sobie tylko kolejny element do utrzymania i aktualizowania, a to, co masz, po prostu działa.