Przykład — fikcyjna firma pokazująca możliwości motywu Skład

← Wszystkie przykłady

01 / BISTRO WIDELEC

Gotujemy z tego, co urosło pod miastem

Krótka karta, jedna tablica i sezon, który sam pisze menu. Warzywa przywozimy we wtorki i piątki od trzech gospodarstw z okolicy, chleb na zakwasie pieczemy sami — codziennie od 2016 roku.

  • Karta zmienia się co tydzień — gotujemy z tego, co akurat dojrzało
  • Pierogi lepimy rano, wywar na żurek ciągniemy przez noc
  • Obiad dnia od wtorku do piątku: zupa i danie za 39 zł

DZIŚ GOTUJEMY


ŻUREK NA MAŚLANCE

19 zł

PIEROGI Z KACZKĄ

34 zł

SANDACZ Z JEZIORA

52 zł


Menu dnia spisujemy rano na tablicy i tutaj. Jak coś się skończy — skreślamy, a nie odgrzewamy.

02 / SPECJALNOŚCI

Dania, po które wraca się w piątki

Stała czwórka, która nie schodzi z karty. Reszta zależy od sezonu — pełne menu dnia wisi na tablicy przy wejściu.

Pierogi z kaczką

Lepione rano, podsmażane na maśle, z sosem z pieczonych śliwek. Osiem sztuk — można wziąć na pół.

34 zł


Sandacz z młodą kapustą

Smażony na skórze, z kapustą duszoną na maślance i olejem koperkowym. Ryba z jeziora, nie z mrożonki.

52 zł


Policzki wołowe w ciemnym piwie

Duszone pięć godzin, z puree z pieczonego selera i ogórkiem kiszonym z naszej piwnicy.

46 zł


Szarlotka na ciepło

Z szarej renety, z lodami śmietankowymi i solonym karmelem. Pieczemy dwie blachy dziennie — po nich koniec.

18 zł

03 / O NAS

Od straganu z pierogami do własnej sali

Zaczynaliśmy w 2016 roku od straganu na sobotnim targu — garnek żurku, dwie blachy pierogów i składany stolik. Pierogi kończyły się przed jedenastą, więc lepiliśmy więcej. I tak co tydzień, przez dwa lata.

Kiedy zwolnił się lokal po starej mleczarni przy Widocznej 7, nie zastanawialiśmy się długo. Wstawiliśmy osiem stołów, piec i tablicę na menu dnia. Zasada została ta sama: gotujemy z tego, co przywiozą rolnicy, a nie z tego, co podeśle hurtownia.

Dlatego u nas nie ma karty na dwadzieścia stron. Jest kilka dań, o które dbamy jak o gości — i sezon, który co tydzień dopisuje coś nowego.

— Hania i Wojtek, właściciele od 2016

04 / Z KUCHNI

Talerze z ostatniego tygodnia

Zdjęcia robimy przy oknie, zanim danie wyjedzie na salę. Bez stylistki i dolewania oliwy — tak to naprawdę wygląda.

TALERZ 01 · PIEROGI

TALERZ 02 · SANDACZ

TALERZ 03 · ŻUREK

TALERZ 04 · POLICZKI

TALERZ 05 · SZARLOTKA

TALERZ 06 · SAŁATKA Z BURAKÓW

05 / GOŚCIE

Co słychać od stolików

Trzy wpisy z książki gości, która leży przy kasie. Przepisujemy co miesiąc — pisownia oryginalna.

Pierogi jak u babci, tylko babcia nie robiła sosu ze śliwek. Byliśmy w sobotę, wracamy we wtorek.

Magda i Piotr, stolik przy oknie

Zamówiłem sandacza z czystej ciekawości, bo „z jeziora”. No i faktycznie — ta ryba smakuje jak wakacje na Mazurach.

Tomasz Gruszka, gość od 2019

Obiad dnia za 39 zł, w tym zupa lepsza niż w niejednej modnej knajpie. Chodzimy całym biurem w każdy czwartek.

Ola Nowicka, biuro z sąsiedztwa

06 / REZERWACJE

Wpadnij z ulicy albo zaklep stolik

Mamy osiem stołów i jedną dużą ławę pod oknem. W piątkowe i sobotnie wieczory bywa ciasno — zadzwoń dzień wcześniej, a na pewno się zmieścisz.

000 000 000

Rezerwacje przyjmujemy telefonicznie w godzinach otwarcia. Grupy powyżej ośmiu osób — najlepiej z tygodniowym wyprzedzeniem, ustawimy stoły razem.

GODZINY OTWARCIA


WT–PT

12:00–21:00

SOBOTA

9:00–22:00

NIEDZIELA

9:00–17:00

ŚNIADANIA SB–ND

od 9:00


Kuchnia przestaje wydawać godzinę przed zamknięciem. W poniedziałki jeździmy po zakupy do gospodarstw — sala odpoczywa.